Troska o wieczność

Aniołowie przypomnienia

„Wspomożycielki jak Samarytanin ewangeliczny posługują chorym, jałmużną ubogim, ratują dusze zmarłych nieznane nawet sobie, stają się tymi aniołami przypomnienia, że trzeba wszystkim przez różne uczynki miłosierdzia zjednywać sprawiedliwość Boską dla duszy swojej i dla drogich swoich” (bł. H. Koźmiński, Pierwsze Ustawy).
„Nie jesteśmy aniołami, ale każdy z nas może w sobie mieć coś z anioła – i zapomniawszy swojej doli własnej niedolom cudzym być jak anioł jasny” – czytamy w książce Ireny Trzcińskiej Anioł w Sztuce. Sama zaś nazwa anioł oznacza tyle co wysłannik, posłaniec. Dlatego określenie aniołowie przypomnienia, użyte przez bł. Honorata Koźmińskiego w odniesieniu do naszego zgromadzenia, wyraża wyłącznie szczególny aspekt zadania, które siostry wspomożycielki mają do wypełnienia w Kościele.
Nasza misja koncentruje się na wspomaganiu dusz czyśćcowych, ale nie polega ona tylko na zwróceniu się ku osobom zmarłym, ale także na działalności apostolskiej wśród ludzi żyjących. To właśnie dla nich mamy być aniołami przypomnienia, bo zmarłym nie trzeba już niczego przypominać. Ich ziemskie życie się zakończyło, a razem z nim dobiegł końca czas wzrastania w miłości do Boga i człowieka. Po tamtej stronie zbiera się już tylko owoce doczesnego życia, niczego nie można zmienić.
Między innymi z tą prawdą wspomożycielki starają się dotrzeć do ludzi, niekiedy tak bardzo zaabsorbowanych codziennością, że nie mających czasu na modlitwę czy refleksję nad swoim życiem. Im trzeba przypominać o tym, co powinno być najważniejszą troską człowieka wierzącego – nie rzeczy materialne, ale wieczność.
W zależności od tego, do jakiej grupy ludzi docieramy, naszą misję apostolską wypełniamy na różne sposoby przez: modlitwę; prowadzenie Apostolskiego i Młodzieżowego Dzieła Pomocy dla Czyśćca; słowo drukowane w postaci broszur, książek, modlitewników itp.; organizowanie rekolekcji dla młodzieży i osób dorosłych; katechezy w szkołach i w parafiach; rozmowy indywidualne; korespondencję.
Być aniołem to przede wszystkim znaczy należeć do najbliższego otoczenia Chrystusa, wpatrywać się w Jego oblicze i służyć człowiekowi według Bożej woli. Dlatego siostry wspomożycielki świadome swojej słabości modlą się codziennie rano wołając:
„Ojcze wszelkiego życia, dziękuję Ci, że powołałeś mnie do istnienia, udzieliłeś mi daru wiary, obdarzyłeś mnie łaską powołania zakonnego i wezwałeś do współpracy z Chrystusem w dziele Odkupienia przez wspomaganie Kościoła cierpiącego (…). Wspomagaj mnie, Panie, swoją łaską, abym przeżyła ten dzień w zjednoczeniu z Tobą i wiernie wypełniła Twoją świętą wolę. Naucz mnie odnosić się do wszystkich ludzi jako Twoich i moich braci i pozwól mi być dla nich znakiem Twojej miłości” (Modlitewnik WDC).